• Wpisów: 295
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 313 dni temu, 05:01
  • Licznik odwiedzin: 75 549 / 2486 dni
 
emilia09
 
Emilia △: Isn't it weird how we can actually feel it in our chest and stomach when something really hurts our feelings


Tęsknię za tobą tak, że w nocy dławię się bezgłośnymi łzami
tęsknię za tobą tak, że ból w klatce piersiowej nie pozwala mi zasnąć
tęsknię za tobą tak, że wstrząsają mną dreszcze
jest mi niedobrze
a pustka od środka krzyczy
pustka wewnętrzna nigdy nie jest pustką
bo pustka to nicość, a ta powoduje bezsilność
czy to możliwe, że ból może się się tak uzewnętrzniać?
przychodzi nocami
przychodzi już nad ranem
wtedy kiedy jestem zupełnie sama ze sobą
i widzę twoją twarz
i twoje oczy
i wyobrażam sobie, że jesteś tuż obok
wmawiam że słyszę Twój oddech
jakoś oszukuję umysł
zamykam zmęczone oczy

już świta
trzeba wstawać

Jeżeli to nadal będzie trwać, to biały pokój bez klamek zbliża się nieuchronnie.
Boże, daj mi siły żebym przerwała tą ciszę, zanim wyjedzie.
Jestem zupełnie sama i nie rozumiem tego uczucia, jestem zupełnie sama.
Stało się co się stało, pozwól mi chociaż znaleźć siły żeby podejść, pomóż mi.
Żeby to było chociaż zgodne z Twoim podobno porządkiem świata,
ale czy uczucia można aż tak sobie wymyślić?
To już trzeci raz, tym razem jest najgorzej. Tym razem już nie pragnę przywołać śmierci,
ale ten ból może mnie sam w końcu wykończyć

- znowu blado wyglądasz
- znowu nie mogłam dzisiaj spać
- co ci się dzeje?
-nie wiem, to może pełnia
- musisz wypić mleko przed snem, nie pij za dużo kawy, nie stresuj się, weź magnez, weź żelazo, bo może to brak witamin,
idź pobiegać wieczorem, wysiłek dobrze robi, jedz dużo warzyw, nie siedź wieczorem przed komputerem, pij to,
nie pij tamtego (...)

o ironio...
zasypiałam dopiero nad ranem, kiedy byłam wykończona płaczem
i obrazami, które nie dały się nigdzie zepchnąć

o ironio...
pojechałam do Hiszpanii na erazmusa w ciemno bez karty, bez mieszkania, bez języka, zupełnie sama z jedną walizką
pojechałam do pracy do Holandii zupełnie sama
a nie mam odwagi podejść do kogoś w którym jestem prawdopodobnie beznadziejnie zakochana, nie wiem jak to
w ogóle wyjaśnić
bo właśnie uświadomiłam sobie, że najbardziej w świecie boję się odrzucenia

Odrzucić kogoś pierwszemu przez prawdopodobnie wydumany powód i urażone uczucia,
odrzucić kogoś i zachować dumę
odrzucić kogoś ze strachu przed zranieniem
odrzucić i cierpieć masochistycznie
przecież to jest najdoskonalszy rodzaj wyniszczania się psychicznego
najdoskonalszy, bo nieświadomy


Sonia, my soulmate... pamiętasz jak nazywałyśmy nasze życie "madness life"? moje życie naprawdę było madness, teraz
dopiero jest jednym wielkim madness, przechodzi samo siebie i ja się pytam gdzie jest koniec?
Śmiech przez łzy, powiadam Ci.

q1.jpg


q2.jpg


q3.png


q4.jpg


q5.jpg


q6.jpg


q7.jpg


q8.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

 
 

Inne wpisy tego użytkownika