• Wpisów: 295
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 05:01
  • Licznik odwiedzin: 78 009 / 2578 dni
 
emilia09
 
Emilia △:
rozlało się cicho i podstępnie, kiedy było już za późno żeby to odpędzić.
odpędzić wszystko, odpędzić obrazy.

A przyszłam do pokoju z przekonaniem, że dobrze że tak się stało, że nic się nie stało, nic nie wydarzyło, nic nie wyjaśniło, że tak miało
być. Że trzeba odejść i zapomnieć, dać komuś zapomnieć, że tak jest lepiej, że tak trzeba.

Bolące serce może nieść za sobą ból zewnętrzny, jest ci niedobrze, boli brzuch i cała klatka piersiowa.
Nie wiedziałam, że może nawet obudzić, ciekawe.

Rok temu o tej porze tęskniłam za Hiszpanią z której wróciłam po 6 miesiącach, teraz tęsknię za Hiszpanią i za Tobą.
Chciałabym, tak bardzo chciałabym tamtą beztroskę sprzed dwóch lat...

Każda negatywna emocja wyniszcza. Czy to nienawiść, czy gniew czy nawet życzenie komuś źle.
Myślę jednak że najbardziej wyniszczająca jest tęsknota. To bezsilny smutek, łzy, permanentne imadło które stale nawiedza cię
w samotności i ściska klatkę piersiową. Na początku lekko, potem wrzyna się tak głęboko, że nie możesz już oddychać, zaciskasz
usta, żeby nie krzyczeć, po paru godzinach oczy pieką od łez.
Ból fizyczny jest o wiele lepszy od psychicznego, kiedyś się skończy, podczas gdy ten drugi może trwać latami.

W niedziele śnił mi się koszmar, bowiem miałam pisać maturę z matematyki, na którą w ogóle nie byłam przygotowana,
byłam w szoku i lekkiej panice. Śniła mi się moja ukochana klasa z podstawówki i co najdziwniejsze, nadszedł Sebastian
i powiedział że ma odpowiedzi, żeby wszyscy sobie spisali, bo on przerobił całą maturę dzień wcześniej na korepetycjach.
Odpowiedzi. Z matury, Z matematyki. Więc wszyscy rzucili się spisywać. I pamiętam, że my we trójkę się spóźniliśmy,
że wszyscy już weszli, a my byliśmy już kilkanaście minut po dzwonku, ja dalej coś spisywałam i przyglądałam się jak
Sebastian z kimśtam żywo dyskutuje.
Tak się obudziłam.
Miałam odpowiedzi na maturę, widziałam że byłam spóźniona, nawet nie wiem czy weszłam na salę.
Ile razy życie samo podtyka nam szanse, z których nie korzystamy.

Dzisiaj śniło mi się, że usiadła na łóżku jakaś kobieta i zaczęła mnie pocieszać, że pewne rzeczy trzeba wyjaśnić,
że chce ze mną porozmawiać, że wszystko będzie dobrze. I ogarnął mnie spokój, jej energia i słowa działały przeciwbólowo,
uspokoiłam się. Jej twarz była mi znajoma, wiedziałam to, ale nie pamiętałam gdzie. Otworzyłam oczy, ale już nikt nie siedział
na moim łóżku.
A potem się obudziłam.
Miała te same oczy, tę samą twarz.

Może kiedyś mi przejdzie, Może czas przykurzy wszystko, bo na pewno nie zatrze,
'Wypierdalaj, nie chcę niczego kurzyć, chcę przytulić te ramiona, chcę znowu poczuć się jak w domu, ja nie chcę niczego
odepchnąć!' panika, panika, panika
A skąd możesz wiedzieć, czy te ramiona by cię nie odepchnęły, czy w tych oczach nie ma niechęci. Bo nigdy ta dłoń już się
nie wyciągnęła w twoją stronę.
Boję się tego.
Uspokój się, uspokój, proszę.... trzeba iść do banku, trzeba iść na pociąg, trzeba żyć, jest już 12.51 z takimi czerwonymi oczami
i taka zasmarkana nie możesz wyjść z domu.
Ale boli boli, tak bardzo boli ...
Za niedługo przyjdzie pustka i spokój, już niedługo... ciii nie płacz, już nie płacz.

**********
13 czerwca 2016 , 12.57 wtorek

Wczoraj przechodząc przez Wrocławski rynek, zauważyłam mnóstwo baniek, za nim starszego człowieka, który przyglądał się,
jak dzieci piszczały z uciechy i ganiały za nimi. Patrzyłam na dorosłych, którzy uśmiechając się, spoglądali wysoko w górę,
niektóre bańki były naprawdę ogromne i leciały wysoko.
I widziałam jak zanurza końce dwóch kijów w wiaderku z pianą, jak unosi je w górę, rozpościera sznurki przeciągnięte pomiędzy nimi,
jak wiatr porywa utworzone w ten sposób mydlane bańki.
I widziałam jego jasne oczy, tę w nich radość z przynoszeniem radości innym, ten uśmiech na chudej twarzy.
I te oczy i ten uśmiech zrobiły mi dzień.

Potem natknęłam się na ludzi otaczających trzech muzyków, dwóch z gitarami, jeden z bębnem. Gitara, gitara, mój Boże.
Zawsze będzie tak na mnie działać, uwielbiam gitarę. Tak piękny cover, delikatny głos, przyszłam akurat na ostatni kawałek,
bo nadeszło dwóch ze straży miejskiej i skończyła się impreza xd

Wrocław jest piękny, dalej jestem w nim zakochana.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

 
 

Inne wpisy tego użytkownika